Dancing – słowo nieco zapomniane. A przecież to dancingi królowały w Warszawie lat 30- tych i pojawiały się jak świetliki w tej zrujnowanej, zmęczonej wojną. To dancing rozweselał "małą stabilizację" Gomułki i "drugą Polskę" Gierka. Dlaczego zatem w ostatnim 20- leciu zniknął całkowicie ze stołecznych kawiarni i restauracji ? Rozpłynął się, ulotnił ? Przecież niegdyś to było kultowe miejsce polskiego kina. Na dancingach rozgrywały się kluczowe sceny serialu "07- zgłoś się". W dramatach psychologicznych na parkietach wyznawano sobie miłość, a przy barze toczono intelektualne dysputy o życiu. Dziś pozostały jedynie dyskoteki i kluby dla określonej, młodej klienteli. A gdzie mają pójść miłośnicy tańca we dwoje, fani "wolnych kawałków"? Gdzie mają stracić kilka zbędnych kilogramów zwolennicy parkieto-terapii w średnim wieku ? Czy muszą wyjeżdżać do sanatorium w Ciechocinku ? Tym razem nie muszą. 20 listopada o godz. 16.00, w Bielańskim Ośrodku Kultury dancing znów wróci do łask. Najprawdziwszy! Przy dobrej muzyce, nastrojowym świetle i w miłym towarzystwie.
Andrzej Brzeski
Oprawa muzyczna - Dariusz Osubka
Bilety: 10 zł
EventList powered by schlu.net